Pogoda na Gran Canarii w styczniu – temperatury, opady i praktyczne rady

Styczeń na Gran Canarii to słońce, przyjemne ciepło i zupełnie inny klimat niż zima, którą zostawiasz w Polsce. Wyspa o tej porze roku nie jest rozgrzaną patelnią – to raczej idealny moment na aktywne zwiedzanie i długie spacery bez upału. Czego dokładnie możesz się spodziewać?

  • Konkretne dane: temperatury powietrza i oceanu
  • Liczba godzin słonecznych i opadów
  • Czy styczeń to dobry kierunek, a może lepiej wybrać inną wyspę?
  • Czego unikać i co spakować

Jaka jest pogoda w styczniu? – temperatury, deszcz i słońce

Styczeń na Gran Canarii to statystycznie najchłodniejszy miesiąc w roku, ale nie daj się zwieść etykietce – dla kogoś przylatującego znad Wisły to i tak bardzo przyjemny powiew ciepła.

Temperatury powietrza i wody

W ciągu dnia słupek rtęci sięga od 18°C do 21°C. Różnice między źródłami biorą się z mikroklimatów – południe wyspy jest wyraźnie cieplejsze i spokojniejsze niż północ. W nocy temperatura spada do 15–17°C, a przy naprawdę chłodnych dniach może zbliżyć się do 10°C.

Odczucie chłodu potęguje wysoka wilgotność powietrza – to ona sprawia, że wieczorem przydaje się bluza czy lekka kurtka, mimo że termometr wciąż pokazuje kilkanaście stopni.

Temperatura oceanu w styczniu oscyluje wokół 19°C. Dla polskich turystów to woda w pełni akceptowalna – porównaj to z Bałtykiem w szczycie lata i oceń sam. Nie jest to może kąpiel jak w wannie, ale po całym dniu wędrówek orzeźwia solidnie.

Opady i nasłonecznienie

Styczniowe niebo nad Gran Canarią jest hojne – średnio 8 godzin słońca dziennie to norma. Opadów jest mniej niż w grudniu: w zależności od części wyspy notuje się od 3 do 5 dni deszczowych w całym miesiącu. Północ i tereny górzyste łapią więcej wilgoci i chmur, południe – znacznie mniej.

Wiatr potrafi zaskoczyć. Gran Canaria to mała wyspa o bardzo zróżnicowanym klimacie – pogoda potrafi zmienić się co 20 kilometrów. Obszary odsłonięte, zwłaszcza na północy, mogą być wietrzne i mocniej zachmurzone, podczas gdy osłonięte zatoki południa kuszą spokojem i stabilniejszą aurą.

Czy warto lecieć na Gran Canarię w styczniu?

Krótka odpowiedź: tak, jeśli szukasz ucieczki od zimy i nie oczekujesz tropikalnego skwaru.

Zalety i wady styczniowego wyjazdu

Styczniowa Gran Canaria sprawdza się idealnie dla tych, którzy chcą zwiedzać, chodzić po górach, eksplorować miasteczka i plaże bez tłumów i upału. Przylatujesz w środku polskiej zimy, a tu słońce grzeje na tyle, że w południe chodzisz w krótkim rękawie.

Południowe kurorty – jak Playa del Inglés czy Puerto Rico – oferują wtedy najwięcej słońca i osłonięte plaże. Jeśli zależy Ci na spacerach wśród spektakularnych krajobrazów, styczeń to świetny moment na wejście na Roque Nublo – bez morderczego żaru, który latem potrafi dać się we znaki.

Wady? Wieczory i poranki są chłodne, a ocean nie wszędzie zachęca do długich kąpieli. Jeśli marzysz wyłącznie o plażowaniu i wylegiwaniu się w gorącym piasku – styczeń może Cię rozczarować. Plaża jest, owszem, i wydmy Maspalomas wyglądają zjawiskowo o każdej porze roku, ale temperatury sprzyjają raczej leżakowaniu z książką niż kąpielom co kwadrans.

Kiedy nie lecieć na Gran Canarię? – miesiące, których lepiej unikać

Nie każdy miesiąc na Gran Canarii to strzał w dziesiątkę – przynajmniej jeśli oczekujesz pewnej pogody.

Najgorsze miesiące pod względem pogody

Największe ryzyko aury odbiegającej od pocztówki przypada na listopad i grudzień – to miesiące, w których wyspa notuje najwięcej opadów. Grudzień jest bardziej deszczowy niż styczeń, a do tego dochodzi jeszcze zmienna pogoda potęgowana przez wiatr.

Luty i marzec są już stabilniejsze, choć wciąż chłodniejsze niż wiosna i lato. Jeśli możesz wybierać, od stycznia sytuacja pogodowa stopniowo się poprawia – słońca przybywa, deszczu ubywa. Sam styczeń, choć najchłodniejszy, wypada zaskakująco korzystnie właśnie przez tę malejącą liczbę opadów i solidną dawkę słońca.

Gran Canaria a inne Wyspy Kanaryjskie w styczniu – która jest najcieplejsza?

Kanary zimą to generalnie dobry kierunek, ale poszczególne wyspy różnią się między sobą – czasem dość mocno.

Porównanie temperatur – Gran Canaria, Teneryfa, Fuerteventura

Gran Canaria ze swoim zróżnicowaniem mikroklimatów daje Ci wybór: chcesz więcej słońca i ciepła, jedziesz na południe. Północ z kolei będzie bardziej zielona i wilgotniejsza, z temperaturami nieco niższymi.

Teneryfa w styczniu prezentuje się podobnie, choć północna część wyspy bywa jeszcze bardziej zachmurzona – tam pasaty uderzają z pełną siłą. Południe Teneryfy, okolice Costa Adeje, dorównuje południowi Gran Canarii pod względem słońca. Zimą w interiorze, w rejonie Teide, temperatury potrafią spaść zaskakująco nisko – w końcu to wysokość ponad 2000 metrów nad poziomem morza.

Fuerteventura i Lanzarote, wysunięte najdalej na wschód archipelagu, są statystycznie najsuchsze, ale też najbardziej wietrzne. To raj dla windsurferów i kitesurferów, ale jeśli szukasz ciepła bez podmuchów – wiatr może przeszkadzać. Z drugiej strony, właśnie ta suchość sprawia, że opady są tam minimalne przez cały rok, w tym w styczniu.

Która jest najcieplejsza? Trudno wskazać jednoznacznego zwycięzcę – Gran Canaria i południe Teneryfy idą łeb w łeb, z lekką przewagą Gran Canarii, jeśli weźmiesz pod uwagę osłonięte zatoki południa. Fuerteventura dogrzewa solidnie, ale wiatr obniża odczucie ciepła o kilka stopni.

Praktyczna rada na koniec: spakuj cieplejszą bluzę i lekką kurtkę na wieczory – styczeń nagradza tych, którzy są na niego przygotowani. Nie leć na Kanary z walizką pełną wyłącznie strojów kąpielowych i klapek, bo pierwszy chłodniejszy wieczór szybko sprowadzi Cię na ziemię. Z drugiej strony – ten sam styczeń da Ci słońce, pustsze szlaki i przestrzeń, której latem próżno szukać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *